Reklama



Najbliższe wernisaże:

Newsletter:

Informator
Poland-Art

Folder Informator Poland-Art

Bezpłatny, drukowany folder informacyjny, dostępny w galeriach sztuki, muzeach oraz instytucjach kultury.
Więcej …


Konkursy:

Konkurs na logo Olsztyńskiego Parku Naukowo-Technologicznego (OPN-T)
Nazwa: Konkurs na opracowanie identyfikacji wizualnej (logo) Olsztyńskiego Parku Naukowo-Technologicznego (OPN-T)

Organizator: Gmina Olsztyn

Termin: 27 lutego 2012

www.parktechnologiczny.olsztyn.eu

Więcej …

Zobacz galerie:

Warsztaty, wykłady, spotkania

Reklama
Konfrontacja emocji - Auschwitz
Recenzje - Małgorzata Bożek


Mikolaj Grynberg Auschwitz - co ja tu robie? Galeria Pauza Krakow

„Myślałam, że ludzie, którzy tu przyjeżdżają, już nic nie czują…Dzisiaj jest mi wstyd.”


Anna Sommer, przewodniczka z Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau, przez rok współpracowała z Mikołajem Grynbergiem w ramach projektu Auschwitz – co ja tu robię?.


Wystawa, która narodziła się ze współdziałania fotografa i wielu zaangażowanych we współtworzenie zainicjowanego przez niego projektu osób stała się próbą odpowiedzi na pytanie: co czujemy dziś stojąc na prochach tragedii, której ogrom nadał znamiona wieczności, a o której jednak czasem, mimo wszystko, zapominamy - właściwie coraz częściej, nie wiedząc już jak radzić sobie z jej widmem. Nigdy nie starcza słów by opisać, to, co się wydarzyło w Auschwitz.





Mikołaj Grynberg – jak sam zaznacza – nie chce przerażać. Tworzy fotografie posiadające pomimo trudnej tematyki jakąś „miękkość” – pozbawione wyraźnych kształtów, ostrości, jednoznacznej tożsamości. Niektórzy mówią – na tych zdjęciach nic nie ma, nic na nich nie widać…Zdjęcia eksponowane są na dwa sposoby. Pierwsza grupa tworzy coś na kształt lasu postaci, w który widz wchodzi w otoczeniu unoszących się w otaczającej go przestrzeni wypowiedzi. Zdjęcia usytuowane po bokach są swego rodzaju tłem, które w pewien sposób umiejscawia doświadczenie widza, jak i twórcy. Widać na nich fragmenty obozowej rzeczywistości, a właściwie cień, tego, co po sobie zostawiła. To wagony i ich stalowe łącza, stare ogrodzenie, metalowa przerdzewiała siatka, tak zwyczajna, mogąca być siatką jakiegokolwiek domu w Polsce - wciąż się je spotyka. To także bucik – niebieski, zniszczony, obok niego wełniana czapka, taka swojska, dziecięca, a dalej już stos butów, większych, mniejszych, anonimowych - znaki czyjegoś bycia, za krótkiego, drastycznie przerwanego.

Szczegół. Mikołaj Grynberg przechodzi w swoich pracach od swego rodzaju enigmatyczności do bardzo precyzyjnie odrysowanego detalu. Skupienie na nim oddala w pewnym stopniu od strasznego wymiaru przywoływanej tragedii, od horroru Auschwitz, bo nadaje tym przedmiotom przymioty zwyczajności. W ich pozornej prozaiczności zdaje się tkwić największe ognisko bólu – tragedia nie pozbawia fotografowanego miejsca zwyczajności. Dopiero świadomość jej ogromu nadaje mu niezatarte znaczenie, które tak trudno pojąć, ogarnąć umysłem, duszą, ciałem  – właściwie to chyba niemożliwe.





Złość, bezsilność, konfrontacja, strach. Wypowiedzi osób, które wzięły udział w projekcie i które swoimi doświadczeniami z Auschwitz, doznanymi tu emocjami i wrażeniami również tworzyły te wystawę. Trudno było dosłyszeć ich głosy na wernisażu, pośród ogólnego gwaru zebranych, ale czy właściwie nie jest tak, że zawsze trudno nam słuchać okrutnej prawdy o Auschwitz, wojnie, holocauście – prawdy o człowieku? Pomimo tego, nie można przestawać o tym mówić i to właśnie między innymi ukazuje wystawa Mikołaja Grynberga.


tekst i foto: Małgorzata Bożek

Mikołaj Grynberg
Auschwitz – co ja tu robię?
Wystawa trwa od 6 sierpnia do 26 września 2010
Galeria Pauza, Kraków

Więcej o wystawie.

Dodaj do:

Wykop    Facebook