| Jaccobco story. Zbigniew Bielawka w Jan Fejkiel Gallery |
| Recenzje - Małgorzata Bożek | |||
![]() Zbigniew Bielawka przedstawia Jaccobco. Robi to bez słów. Jego grafiki i rysunki same układają się w opowieść. Kim jest jej bohater? Kim jest Jaccobco powracający do Jan Fejkiel Gallery w jubileuszowym roku XX-lecia jej istnienia? Rzeźbi, robi tatuaże, śni. Piecze chałkę, którą częstuje na wernisażu, przygląda się złotemu psu, walczy spojrzeniem z niedźwiedziem. Pokazuje widzom co go otacza i dotyka. Towarzyszą mu ludzie, zwierzęta, przedmioty. Ma swój marsz grany przez Orkiestrę Kolejową, film o sobie, miał też tablicę na ul. Św. Tomasza. Efemeryczną – jak powiadają – szybko bowiem i tajemniczo zniknęła. To Jaccobco tworzy miedzioryty i rysuje. Jego prace oglądamy na wystawie w Jan Fejkiel Gallery. Kim jest więc Zbigniew Bielawka? Twórca wszechstronny – rysuje, maluje, fotografuje, tworzy grafiki. Doceniony w Polsce i za granicą. Artysta, poeta i wizjoner, z jednej strony, i uważny obserwator oraz precyzyjny technik z drugiej – jak pisze o artyście Tomasz Gryglewicz (1). Zbigniew Bielawka od lat przemawia głosem Jaccobca . Jaccobco prowadzi widzów przez swoją codzienność. Miedzioryty i rysunki – oszczędne w środkach, utrzymane w surowości czerni, bieli, czasem szarości – ukazują bohatera Zbigniewa Bielawki jako punkt centralny, wszystkie inne elementy istnieją w relacji do niego. Narracyjny cykl miedziorytów sprzed lat, zestawiony został z cyklem nowych rysunków artysty. Pierwsze, połączono w formę prostokąta i umocowano klamrami na cienkich listewkach. Stworzyło to wrażenie oczekiwania, tego czasu zawieszenia w pracowni artysty, przed ostateczną decyzją o przeznaczeniu. Rysunki natomiast usytuowano w jednej linii okalającej galeryjną salę, wypełniając tym samym szczelnie jej wolne przestrzenie, nie tylko ściany, ale i kolumnę, miejsce nad kaloryferem, czy sztalugi w oknie wystawowym. Dopełnienie prezentowanych dzieł stanowiła praca wielkoformatowa, jedna z grafik Zbigniewa Bielawki w formie plakatu, górująca nieco ponad tłumem zgromadzonych widzów i dzięki temu świetnie wyeksponowana. Miedzioryty, bardziej detaliczne, złożone, zachwycają swego rodzaju balansem, grą toczącą się na papierze pomiędzy czernią a bielą. Uwydatnione dzięki temu głębie przestrzeni, światłocienie i struktury w niezwykły sposób prezentują sceny z życia Jaccobca. W stosunku do grafiki rysunki są znacznie oszczędniejsze w zastosowanych środkach wyrazu. Proste kompozycje, postacie i przedmioty ograniczone do minimum, łączą się z subtelnością konturu przełamywanego miękką plamą tuszu. Na jednych i drugich rozgrywa się historia, choć jest to historia poza czasem i przestrzenią (2), wydaje się być w jakimś wymiarze uniwersalna. Nosi w sobie wyraźne ślady literackości, nie brak jej komizmu, ale i specyficznego lirycznego uroku. Życie – możnaby rzec. Czy Jaccobco to Everyman? „Jaccobco to my” – twierdzą niektórzy. Poprzez figurę Jaccobco, jego wykreowane przygody, wykreowane istnienie, Zbigniew Bielawka prowadzi widza w przestrzeń wypływającą z obserwacji świata zastanego. Przy czym w znacznym stopniu oswaja ten świat, czyni go miejscem nieco groteskowym, komicznym, ale wolnym od lęku, pełnym i różnorodnym. Wszystko to kunsztownie zapisuje na swoich grafikach i rysunkach prezentując widzom już od wielu lat Jaccobco story - jak określa cykl o niezwykłym bohaterze Jan Fejkiel. (1) Gryglewicz Tomasz: Rola grafiki [w:] Kraków i artyści, teksty o malarzach i grafikach środowiska krakowskiego drugiej połowy wieku XX, Universitas, Kraków 2005, s. 138. (2) Gryglewicz…. s. 137 tekst i foto: Małgorzata Bożek Zbigniew Bielawka - Jaccobco Kraków,Jan Fejkiel Gallery Wystawa grafiki i rysunku Wystawa trwa do 1 kwietnia 2011
|




















