Reklama



Najbliższe wernisaże:

Zdjęcie tygodnia:

Informator
Poland-Art

Folder Informator Poland-Art

Bezpłatny, drukowany folder informacyjny, dostępny w galeriach sztuki, muzeach oraz instytucjach kultury.
Więcej …


Konkursy:

IV Konkurs plastyczny "Zapachy życia"
Nazwa: IV Konkurs plastyczny "Zapachy życia"

Organizator: Barbara Szulik oraz Dom Kultury w Rybniku-Boguszowicach

Termin: 7 września 2012

www.dkboguszowice.pl
Więcej …

Zobacz galerie:

Warsztaty, wykłady, spotkania

Syndrom bezdomności. 7 Triennale Sztuki Sacrum w Miejskiej Galerii Sztuki w Częstochowie
Recenzje - Zuzanna Sokołowska
Dom zredukowany bezdomnosc MGS Czestochowa

Wystawa Dom zredukowany, bezdomność. Dom w sztuce współczesnej zorganizowana w ramach 7. Triennale Sztuki Sacrum w Miejskiej Galerii Sztuki w Częstochowie to próba artystycznego zdefiniowania pojęcia tej przestrzeni z perspektywy jego utraty, ponownego poszukiwania, a także oswajania, udomowienia miejsca, w którym aktualnie się przebywa. Ekspozycja bada pojęcie bezdomności z perspektywy historycznej, związanej ze zniszczeniami wojennymi, a także mitu wielkiej wędrówki, która niewiadomo kiedy i jak się zakończy.

Bezdomność dzisiaj najczęściej kojarzy się ze wszelkiego rodzaju patologią społeczną, pozbawioną wszelkich wartości. Ludzie, którzy trafiają na ulicę, najczęściej z powodu utraty pracy i środków do życia, czasami podejmują tak drastyczną decyzję z własnej nieprzymuszonej woli, która ma związek z utratą kontroli nad swoim własnym życiem i braku konstruktywnego pomysłu na  dalszą egzystencję. Krzysztof Wodiczko w swojej projekcji filmowej Pojazd bezdomnych (1988-89) przedstawia utopijne, skonstruowane przez siebie machiny, które mają zapewnić schronienie ludziom żyjącym na ulicy. Wodiczko stwarza iluzję domu dla osób odrzuconych przez społeczeństwo. Te quasi- schrony mają zapewnić bezpieczeństwo i izolację od ludzi, którzy mogą wyrządzić im krzywdę. W pracach zaproszonych artystów przeważa  problem trudnych powrotów, które wywołują podskórny lęk związany z akceptacją i  brakiem poczucie bezpieczeństwa. Tak się dzieje w przypadku instalacji Janusza Marciniaka Stacja Stuttgart. Oglądając fotograficzny zapis tej pracy, która została umieszczona na dworcu głównym, mimowolnie pojawia się uczucie ogromnej pustki, kiedy wracając po długiej tułaczce do domu, nikt nikogo nie wita, nikt nikogo nie poznaje, tylko mija obojętnie. Tak samo dzieje się z widzami zarejestrowanymi na kadrach- mijają spokojnie pracę artysty, leniwie przechadzając się po holu dworca, kompletnie nie zwracając uwagi na obecność instalacji. Wędrując po wielkiej przestrzeni wystawienniczej, bardzo silnie zapada w pamięć fotografia Jerzego Lewczyńskiego, Szoferka. Kadr przedstawia oblepioną zdjęciami porno szoferkę kierowcy tira, który większość swojego życia spędza za kierownicą, przemierzając tysiące kilometrów, ciągle z dala od domu. Lewczyński przedstawia usilne pragnienie udomowienia przestrzeni, która ma stać się dla człowieka quasi- domem, w  którym czuje się całkowicie sobą. Anna Paduszyńska w cyklu obrazów Barwy ochronne ilustruje Nomadów, dla których tymczasowym domem staje się miejsce, w  którym aktualnie przebywają. Nie znają uczucia przywiązania się do ziemi. Przebywają na danym terenie tak długo, dopóki nie wyczerpią zasobów naturalnych przestrzeni, po czym wędrują  w kolejne miejsce. Ich ruchliwość wyznacza granice życia - dla Nomadów cały świat staje się symbolicznym domem. 





Rafał Bujnowski w swoich pracach z serii Ślady po obrazach (2005) przedstawia iluzję zdjęcia malowideł i krzyży ze ścian po ich kilkuletniej obecności. Na obrazach widoczne są jak przez mgłę pamiątki ludzkiej egzystencji, która została wrzucona w kolejne nowe,  miejsce. Artysta bardzo silnie podkreśla estetyczne walory  życia, utkanego nie tylko ze wspomnień, ale także i rzeczy codziennego użytku. Sporą uwagę widzów przyciągnęła seria fotografii Elżbiety Siwik Przejścia nie ma, na których przedstawione obiekty nie pozwalają uciec. Dom na dusznych, wręcz klaustrofobicznych zdjęciach artystki zaczyna symbolizować więzienie, z którego nie można się wydostać.

Bardzo interesująco przedstawia się kolejna odsłona wystawy, mianowicie Dom w sztuce młodych. Uwagę przykuwa praca Michała Powałki Siatka pomieszczeń. Jest to malarska ilustracja domowych przestrzeni, na których cały czas coś się dzieje. Postaci albo samotnie czytają gazetę w toalecie, albo siedzą zamyślone i smutne w słonecznym pokoju lub rozmawiają przy kolacji ze swoimi bliskimi. Widz rejestruje także chwilowo pozostawione obiekty codziennego użytku, takie jak żelazko, klucz czy  zegarek. Artysta interpretuje dom jako miejsce, w  którym  można poczuć się szczęśliwym, jak i przytłaczająco samotnym i opuszczonym. Tak naprawdę dom zaczyna tutaj oznaczać duchową bezdomność. Ta dwuznaczność pojęcia domu mimowolnie kojarzy się z osobistymi tragediami, które dzieją się w czterech ścianach, a o których się nie mówi lub o których próbuje się zapomnieć. Każdy dom ma swoją własną tajemnicę, która wywołuje gęsią skórkę.

Wystawa w częstochowskiej galerii do granic możliwości wyczerpuje pojęcie domu, pozostawiając widza z niejednoznacznym uczuciem przygnębienia. Natłok prac i definicji artystycznych stają się prawdziwą powtórką zarówno z historii, jak i udomowionej rzeczywistości. Jak mawiał Antonie de Saint- Exupery, najważniejsze jest, by gdzieś istniało to, czym się żyło: i zwyczaje, i święta rodzinne, i  dom pełen wspomnień, bo przecież  najważniejsze jest, by żyć dla powrotu.

„Dom zredukowany, bezdomność. Dom w sztuce współczesnej”
7. Triennale Sztuki Sacrum w Miejskiej Galerii Sztuki w Częstochowie, 6 listopada 2009 – 1 sierpnia 2010
Kurator: Barbara Major


tekst: Zuzanna Sokołowska
zdjęcia dzięki uprzejmości Galerii Miejskiej w Częstochowie.

Dodaj do:

Wykop    Facebook