Reklama



Najbliższe wernisaże:

Zdjęcie tygodnia:

Informator
Poland-Art

Folder Informator Poland-Art

Bezpłatny, drukowany folder informacyjny, dostępny w galeriach sztuki, muzeach oraz instytucjach kultury.
Więcej …


Konkursy:

IV Konkurs plastyczny "Zapachy życia"
Nazwa: IV Konkurs plastyczny "Zapachy życia"

Organizator: Barbara Szulik oraz Dom Kultury w Rybniku-Boguszowicach

Termin: 7 września 2012

www.dkboguszowice.pl
Więcej …

Zobacz galerie:

Warsztaty, wykłady, spotkania

Wzrokowy dotyk. Festiwal Video Re:view: Videonale z Bonn
Recenzje - Zuzanna Sokołowska
Recenzje/videonale_bonn

Kolejną odsłoną kończącego się niebawem  w Katowicach Festiwalu Video Re: view  jest przegląd obrazów filmowych z całego świata w Galerii Sztuki Współczesnej BWA,  „Videonale z Bonn”. Ta wielka, medialna ekspozycja wskazuje nowe kierunki w sztuce wideo, udoskonalone przez najnowsze technologie. Aranżacja wystawy, wykonana z niezwykłą precyzją podzielona jest na quasi-przestrzenie z monitorami LCD, choć przy takiej dużej ilości filmów, trudno jest mówić o skupieniu pozwalającym na spokojną kontemplację każdego obrazu.

Niezwykle wyrazistym i zapadającym głęboko w pamięć wideo jest prawie 7-minutowa opowieść Casildy Sanchez „Tak w środku, jak oko sięga”(2009). Dwoje oczu zaczynają się do siebie powoli przybliżać, muskają się rzęsami, intensywnie spoglądając i  dotykając się wzrokiem. Odległość  pomiędzy nimi jest bardzo mała, wrażenie intymności zostaje tym samym wyostrzone do granic możliwości. Ta subtelna, wręcz wyrafinowana gra oczu ma w sobie coś delikatnego i zarazem perwersyjnego. Patrzenie zostało zastąpione przez dotyk, a wzrok staje jedynie jego dokończeniem. Jak zauważa Jean Varnier, doznania dotykowe wiążą się z „fundamentalną, pierwotną i intymną sferą przeżyć, zanurzając jednostkę w archeologię świadomości, odsyłając ją do najstarszych warstw ludzkiej egzystencji”. Człowiek najpierw jest ciałem, dopiero potem staje się podmiotem intelektualnym, duchowym. Dotyk to pierwotny, najbardziej instynktowny sposób badania struktury człowieka, jak i całej rzeczywistości. Obraz Sanchez stara się dotrzeć do istoty jednostkowego „ja”, próbując zawłaszczyć nim całkowicie. Jednakże nie jest to możliwe, kiedy jesteśmy zbyt blisko, kiedy próbujemy przedrzeć się przez granice intymności, przełamać wszelkie bariery. Zachowanie dystansu jest czymś niezbędnym, aby zachować zdrową relację. Tym samym kontakt oczu zostaje przerwany równie gwałtownie, jak kończy się sam film.




Pewne fragmenty osobowości należą tylko do nas samych. Choć zdarza się, że odkrywamy naszą prawdziwą tożsamość podczas chwili słabości. O tym stara się przekonać widza Anahita Razmi w filmie „Chodzenie na obcasach po pijanemu”(2010). Bohaterką tego obrazu jest tajemnicza kobieta, którą wzrok kamery pokazuje od pasa w dół. Widz dostrzega czerwoną spódnicę, czarne rajstopy i niebotycznie wysokie szpilki. Postać przybliża się i oddala, po chwili podchodzi znowu i sięga po butelkę wódki umieszczoną na drewnianej podłodze, odsuwając się z powrotem do punktu wyjścia. Niepokojący stukot jej obcasów staje się  coraz bardziej niemiarowy, nieharmonijny. To samo dzieje się z jej ciałem, które coraz bardziej traci równowagę od nadmiaru alkoholu. Podczas tych chwil słabości stają się widoczne wcześniej ukryte fragmenty ciała bohaterki. Dostrzegamy jej włosy, twarz, coraz bardziej bezwładne ręce. Jak czytamy w ulotce wystawy, „staje się jasne, że to sama artystka odgrywa cala scenę. Paradoksalnie, widz odkrywa tożsamość aktorki, gdy jej wyprostowana  pozycja załamuje się i zapada pod wpływem alkoholu – istotna sugestia, że prawdziwą tożsamość odkryć można dopiero w chwili, kiedy jest ona najwątlejsza”.

Kolejnym ciekawym obrazem jest wideo jest „Autoportret z matką”(2009) Marii Taboły. Otwiera go kadr  przytulonych do siebie, matki i córki. Ich  wzajemny dotyk nie sugeruje niczego niewłaściwego. Owo wrażenie zostaje wzmocnione przez idylliczną scenerię, na tle której rozgrywa się całe wideo – widz dostrzega kominek, w którym migocze spokojnie ogień, czy zastawiony łakociami stół. Po prostu sielanka. Znienacka kobiety zaczynają się całować. Zmysłowy pocałunek budzi dwuznaczne skojarzenia na pograniczu obrzydzenia, jak i fascynacji. Artystka stawia widzowi pytania o granice rodzicielskiej miłości, która czasami ociera się o wykorzystywanie seksualne. Czy kazirodztwo jest  wyrazem nadmiernej miłości, psychopatii czy podświadomej ciekawości lub potrzebie dotyku bliskiej osoby? Jednakże sam film jednoznacznej odpowiedzi na te pytania nie daje, pozostawiając widza w studni wątpliwości. Przecież równie dobrze mogą to być tylko niespokrewnione ze sobą aktorki, a tytuł wideo artystyczną prowokacją…

„Videonale z Bonn” jest niezwykłym przeglądem, gdzie motywem przewodnim stają się zagadnienia seksualności czy poszukiwania tożsamości, tak jak na przykład  w zagadkowym obrazie Rana Huanga „Beztroska Tragedia”(2010) czy „Pamiętam”(2010) Heleny Ohman McCardle. Trudno jest także wybrać z pośród tak wielu, bo aż 48 obrazów ten jeden najważniejszy czy najlepszy – każdy  z nich pozostawia w widzu subtelną pamiątkę wzrokowego, czułego dotyku wyobraźni, który sprawia bardzo wiele przyjemności, nie tylko tej zmysłowej. To prawdziwa uczta także dla ducha.

tekst: Zuzanna Sokołowska
Zdjęcia dzięki uprzejmości Galerii Sztuki Współczesnej BWA w Katowicach


VIDEONALE z Bonn - w ramach festiwalu wideo-artu Video Re:view
Galeria Sztuki Współczesnej BWA w Katowicach
18.05-26.06.2011

Dodaj do:

Wykop    Facebook