| Na linii Madryt-Kraków. Skarby Korony Hiszpańskiej w Muzeum Narodowym w Krakowie |
| Recenzje - Katarzyna Ślęzak | |||
![]() Polska Prezydencja w Radzie Unii Europejskiej stała się tłem dla wielu szczególnych wydarzeń kulturalnych. Stawiamy wysoko poprzeczkę. Chcemy pokazać się Europie z jak najlepszej strony, organizując w kraju i poza jego granicami szereg festiwali, koncertów i wystaw, starając się o ponadlokalny wymiar ich znaczenia. Przykładem takiego działania są również dwie wystawy przygotowane przez Muzeum Narodowe w Krakowie we współpracy z Patrimonio Nacional. Na wystawie Polska. Skarby i kolekcje artystyczne, czyli złote czasy Rzeczpospolitej w Pałacu Królewskim w Madrycie, historyczno-kulturalny dorobek Polaków reprezentuje między innymi Dama z łasiczką pędzla Leonarda są Vinci oraz portrety króla Stanisława Augusta Poniatowskiego autorstwa Marcellego Bacciarellego. Niedawno otwarta ekspozycja „Skarby Korony Hiszpańskiej” prezentuje wybitne dzieła i narodowe skarby Hiszpanii, pochodzące z kolekcji Patrimonio Nacional de España- dziedzica i opiekuna dóbr pokoleniami gromadzonych przez Rodzinę Królewską. W skład kolekcji liczącej ponad 150 tysięcy obiektów wchodzą nie tylko dzieła sztuki, których fragment mamy okazję podziwiać w trakcie wystawy, ale także pałace, klasztory, parki i ogrody. Ze zbiorów Patrimonio pozbywano się obiektów, które okazywały się niereprezentatywne lub niewystarczająco doskonałe formalnie i choćby ten fakt może zagwarantować obcowanie z zabytkami najwyższej kalsy artystycznej. Skarby Korony Hiszpańskiej to pierwsza w Polsce tak duża i ważna wystawa dzieł sztuki gromadzonych w kręgu dworu hiszpańskiego. Ponad sto prezentowanych obiektów zostało starannie wybranych przez kuratora wystawy José Gabriela Moya Valgañóna, tak aby jak najwymowniej ukazywały zbieżności w hiszpańskiej i polskiej historii oraz historii sztuki. Właśnie ukazanie tych paralei jest celem obu ekspozycji. Większość pokazywanych prac powstało między XV a XIX w. Prezentacja oddaje różnorodność dzieł jakie przez wieki były przechowywane w hiszpańskich pałacach i klasztorach. Oprócz obiektów pochodzących z Hiszpanii, są też te kupowane w innych krajach, lub zamawiane u zagranicznych artystów. Dzięki wystawie można prześledzić, jak zmieniały się style w sztuce hiszpańskiej, a także jak modyfikowały się gusta dworu, zależne z jednej strony od trendów obecnych w całej Europie, a z drugiej- od szczególnych sympatii politycznych panującej dynastii. Wystawa została podzielona na cztery strefy, z których każda- chronologicznie- poświęcona jest kolejnej epoce. Prosty, aczkolwiek efektowny plastyczny pomysł aranżacji wnętrz ekspozycja zawdzięcza artystce Annie Wisz. W każdej części obiekty są prezentowane na innym, intensywnie nasyconym kolorowym tle, dodatkowo, każda kolejna przestrzeń otwiera się ornamentem skopiowanym z obiektu, który się w niej znajduje. Obok mistrzów malarstwa hiszpańskiego (El Greco, Moralesa, Ribery, Zurbarána, Velázqueza), ale także włoskiego (takich jak Tycjan, Veronese, Tintoretto, Carracci, Guido Reni), flamandzkiego (m.in. Juana de Flandes, Michaela Sittowa, Jana Bruegela Starszego, Jana Bruegela Młodszego), a potem, w związku ze zmianą dynastii panującej z Habsburgów na Burbonów- francuskiego (reprezentowanego przez Jeana Ranca i Michela Ange Houasse'a), znajdziemy tutaj także gobeliny (przy samym wejściu wita nas brukselska tapiseria przedstawiająca ucztę Scypiona z pierwszej połowy XVI w., dalej- gobelin „Narodziny Chrystusa” tkany złotem, srebrem, jedwabiem i wełną, aż w końcu-tkanina na podstawie projektu samego Goi y Lucientes, pochodząca z czasów największej świetności hiszpańskich manufaktur). Oprócz barokowo polichromowanej rzeźby autorstwa Greorgio Fernandeza zaprezentowano rzeźbę głównie małego formatu, często pojawiającą się jako element dekoracji przedmiotów użytkowych. Tu przykładem może być konsola z późnego baroku, w której dekorację ornamentalną została wkomponowana scena porwania Europy przez Zeusa pod postacią byka, co jest wyraźnym odniesieniem do postrzeganej roli Hiszpanii. Kolejna grupa obiektów to naczynia,wazony, szkła, porcelana. Wśród prezentowanych mebli wyróżnia się bodaj najstarszy pokazywany na wystawie eksponat- skrzynia z drzewa orzechowego i żelaza, zdobiona w technice tempery wizerunkami wojowników (dwór pierwszej dynastii panującej w Hiszpanii- Trastámara- nie miał swojej stałej rezydencji, często się przemieszczał- stąd konieczność wyrobu mebli służących do transportu), a także, nigdy nie zrealizowany, kipiący od zdobień, model łoża królewskiego z pierwszej połowy XIX wieku. Silnie o relacji polsko-hiszpańskiej, która to więź stała się kanwą dla wystawy, dowodzą dwa portrety dziecięce: rodzeństwa, dzieci Zygmunta III Wazy z roku 1596. Obrazy olejne pędzla Marcina Kobera przedstawiające królewicza Władysława oraz Annę Marię Wazównę, z zalożenia miały tworzyć dyptyk. Małgorzata, żona króla Hiszpanii Filipa III, była rodzoną siostrą ich matki- Anny Habsburżanki- pierwszej żony króla Polski. Portrety pełniły funkcję nie tylko reprezentacyjną, ale też miały wartość dokumentacyjną. Nierzadko dzieciom nie udawało się dożyć wieku dorosłego i takie przedstawienia były jedynym sposobem utrwalenia ich wizerunku.Na wystawie polskiej w Madrycie prezentowany jest inny obraz Kobera, słynny portret Stefana Batorego. Kolejnym dziełem sztuki dowodzącym wielowiekowych związków między dwoma krajami jest berło będące wyrobem polskim, a które co najmniej od czasów Izabeli II jest tradycyjnie uznawane za berło hiszpańskiej monarchii. Zwiedzając sale poznajemy historię Hiszpanii w pigułce, za ilustracje mając przezentowane obiekty. Wystawa pokazuje, że oprócz wartości estetycznej dzieła sztuki są także szczególnym nośnikiem informacji: mówią o sytuacji politycznej, koneksjach rodzinnych, kulturze, obyczajach. Rozmiary, waga i forma obiektów pochodzących z XV i XVI wieku dopełniają informacji o częstych podróżach dworu. Przypadający na XVII wiek Siglo de Oro (Złoty Wiek) to czas największego rozkwitu kultury i sztuki w Hiszpanii, i rzeczywiście- wtedy tworzyli najwybitniejsi malarze hiszpańscy (Diego Velázquez, José de Ribera itd.). O wieku XIX na wystawie dowiadujemy się, że był to wiek, w którym w sztuce Hiszpanii obecne są te same trendy, co w całej Europie (a więc i w Polsce). Możemy te informacje zobaczyć i potwierdzić- w romantycznych, historyzujących płotnach Eugenio Lucasa Velázqueza i Genaro Péreza Villaamila, czy w zamykających ekspozycję dwóch impresjonistycznych płótnach: portrecie młodego Alfonsa Burbona autorstwa Joaquína Sorrolli oraz pejzażu Santiago Rusiñola. Co może łączyć Polskę i Hiszpanie, kraje nie znajdujące się w swoim bliskim sąsiedztwie, a wręcz znajdujące się na dwóch przeciwnych krańcach Europy? Podejmując próbę poprowadzenia dialogu kulturalnego zorganizowano wystawy, które mówiłyby o tym, że Europa to pewien wspólny organizm, szereg wpływających na jego działanie układów politycznych, obieg idei, który narodził się na długo przed powstaniem Unii Europejskiej. Mówi się, że Skarby Korony Hiszpańskiej to jedna z najważniejszych tegorocznych wystaw w Polsce. Kolejną możliwością oglądania największej europejskiej sztuki w Polsce da nam wystawa Turner. Malarz żywiołów, którą od 2 października będzie można obejrzeć w Muzeum Narodowym w Krakowie. tekst/foto: Katarzyna Ślęzak Wystawa Skarby Korony Hiszpańskiej Muzeum Narodowe w Krakowie Wystawa trwa do 9 października 2011 O wystawie Skarby korony hiszpańskiej pisze Karolina Lipczyńska-Wawer | Subiektywny przewodnik
|




















