| Jan Bortkiewicz – Fotografie i… |
| Wystawy Kraków - Muzeum Historii Fotografii w Krakowie |
![]() Wernisaż wystawy w piątek 11 marca 2011 godz. 18 Wystawa trwa do 23 kwietnia 2011 Poetyka fotografii Jana Bortkiewicza
Czy biały orzeł może żyć w niebieskim gniazdku oplecionym wianuszkiem żółtych gwiazdek? Powaga tego, co białe i czarne. Nawet pewien – czasem skryty płytko, czasem otwarty – patos. Patos, jak w swojej „Poetyce” napisał nieco ponad 2300 lat temu Arystoteles, „to bolesne lub zgubne zdarzenie, takie jak: przedstawione naocznie zabójstwa, męki, zranienia i inne tego rodzaju rzeczy”. Czarno-białe fotografie Jana Bortkiewicza o tym właśnie opowiadają. Martwy orzeł na śniegu. Spojrzenie w dół Wisły na tamie pod Włocławkiem – dół, w który wrzucone zostało ciało księdza Jerzego. Ale przecież nie żyjemy w patetycznych czasach. Panoszy się szyderstwo i kpina. Na próbę przypomnienia powagi tego, co może być tylko białe albo czarne, reakcją najpowszechniejszą jest wzruszenie ramion, czasem huragan śmiechu. „Wszystko jest pod serdeczną kontrolą”. Zapewnienia tej treści słychać zewsząd. W komedii nie ma patosu: jest obnażona słabość, śmieszność wszystkich protagonistów. W tej słabości, śmieszności mamy się w końcu pogodzić. Orzeł wstaje, otrzepuje skrzydła, podaje łapę temu, który go zestrzelił – i idą razem do europubu. Idą krokiem lekkim, tanecznym. Kolorowa, krzykliwa tandeta obietnicy wiecznej młodości, końca historii, lekkości bez wagi. Fotografie Bortkiewicza nie mieszczą się jednak w komediowej konwencji. Nie, to jest dalszy ciąg tragedii. Wedle Arystotelesa, po patosie, drugim elementem tragicznej opowieści (mythos) jest rozpoznanie (anagnorisis): „zwrot od nieświadomości ku poznaniu, ku przyjaźni lub wrogości między osobami naznaczonymi losem szczęścia lub nieszczęścia”. Może autorowi tych fotografii chodzi o taki zwrot – „od nieświadomości ku poznaniu”? Przyjrzyjmy się sobie, przyjrzyjmy się światu, który nas otacza. Do tego zachęca pewnie każda poważna sztuka. Jeśli rozpoznamy swoje miejsce, może wtedy lepiej przygotowani będziemy na to, co następuje nieuchronnie jako trzeci składnik naszej życiowej fabuły? Jest nim perypetia: „odwrócenie biegu zdarzeń w kierunku przeciwnym intencjom działania postaci”. Od patosu, poprzez rozpoznanie, z nadzieją na przeżycie perypetii, zdaje się prowadzić ta fotograficzna opowieść. Prof. Andrzej Nowak, 2011 |

















