| Artur Nacht–Samborski |
| Wystawy Toruń - Galeria Sztuki Wozownia |
Pamięć motywu![]() Wernisaż 8 stycznia 2010 godz. 18 Wystawa czynna do 29 stycznia 2010 Galeria Sztuki „Wozownia” zaprasza na wystawę prac Artura Nachta – Samborskiego, pochodzących z depozytu Muzeum Narodowego w Poznaniu. Jest to reprezentatywny zbiór dzieł, powstałych od lat dwudziestych do siedemdziesiątych XX wieku. Obejmuje on wszystkie obecne w twórczości artysty motywy malarskie: martwe natury, w których masywna sylweta dostojnego, wielkolistnego fikusa koegzystuje najczęściej z kruchą doniczką lub prostym wazonem, płaszczyznowo traktowane akty kobiece w intymnych wnętrzach oraz pejzaże. Przywołane motywy artysta traktował jako rodzaj mediów. Prezentował je w coraz to nowych ujęciach, kombinacjach przestrzennych i kolorystycznych. Kompozycje Nachta charakteryzuje harmonia całości. Pokazują one artystyczną wrażliwość malarza na niuanse barwne, które umiejętnie łączył ze zdolnością wydobywania z nich ekspresyjnych tonów. Na twórczość artysty wpłynęły dwie tradycje: polski koloryzm
i niemiecki ekspresjonizm. Ukształtowały one jego indywidualną drogę ku osiągnięciu własnego, niepowtarzalnego stylu. (…) to wspaniałe malarstwo, objawiające się nam
w swojej dopełnionej, precyzyjnej całości – z właściwą sobie delikatną a mocną architekturą obrazu, z wyobrażeniem skondensowanym, zamkniętym w poetycki hieroglif ukrywający
i liryzm i humor i zmysł osobliwości i jakąś treść pierwotną i uniwersalną.(Z Pracowni artysty Obrazy, Rysunki, Szkice, Fotografie, Dokumenty Artur Nacht – Samborski Muzeum Sztuki Łódź październik - listopad 1989 Joanna Pollakówna / fragmenty)
Artur Nacht–Samborski urodził się w 1898 roku w Krakowie w żydowskiej rodzinie kupieckiej. Studiował na Krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych - m.in. w pracowniach Józefa Mehoffera i Wojciecha Weissa, następnie kilka lat spędził w Berlinie i Wiedniu, gdzie zetknął się z niemieckim ekspresjonizmem. W 1924 w ramach Komitetu Paryskiego wyjechał do Paryża, gdzie mieszkał tam i pracował do roku 1939. Przekonany o nieuchronności wybuchu wojny wrócił do Krakowa skąd wraz z rodziną wyjechał do Lwowa. Przyjaciele uratowali go z tamtejszego getta, po ucieczce ukrywał się w Warszawie pod przybranym nazwiskiem Stefan Samborski (stąd jego późniejsze nazwisko Stefan Artur Nacht-Samborski). Po wojnie był profesorem sopockiej Państwowej Wyższej Szkoły Sztuk Plastycznych (dzisiejsza ASP w Gdańsku) a następnie przez dwadzieścia lat profesorem w warszawskiej ASP (z przerwą 1950 - 52, kiedy usunięto go z pracy). Zmarł w Warszawie w 1974 r. Wystawa została zorganizowana we współpracy z Fundacją Sztuki Współczesnej ARTek im. Artura Nachta-Samborskiego i przy współudziale Muzeum Narodowego w Poznaniu. Prezentowane prace pochodzą z depozytu rodziny artysty w MNP oraz kolekcji prywatnych. „NIE-MARTWE” NATURY ARTURA NACHTA-SAMBORSKIEGO Malarstwo Artura Nachta–Samborskiego zdecydowanie zarysowuje swoją odrębność, zachowuje charakterystyczną dla siebie niezależność i konsekwencje. Zawiera […] mądrość, prostotę i wielką wrażliwość. Zawiera […] gest czytelny i refleksyjność. […] czułość i decyzje. To wszystko co składa się na prawdziwego człowieka – artystę [Jacek Sienicki, Do Artura Nachta – Samborskiego, wybrane fragmenty, 1954 r.] Artur Nacht-Samborski urodził się w Krakowie w 1896 roku. W 1917 roku rozpoczął studia na krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych pod kierunkiem Józefa Mehoffera i Wojciecha Weissa. Zetknął się tam po raz pierwszy z założeniami polskiego modernizmu. Przerwał studia w 1920 roku, aby wyjechać do Berlina. Poznał sztukę artystycznej awangardy: dadaistów, konstruktywistów, ekspresjonistów. Spotkał Kandinsky’ego, zetknął się z pracami Marca Chagalla i Paula Klee. Następnie powrócił do Krakowa, aby kontynuować studia w pracowni Felicjana Szczęsnego Kowarskiego. Ostatecznie jednak dołączył do grupy studentów skupionych wokół Józefa Pankiewicza i wraz z członkami Komitetu Paryskiego wyjechał do Paryża. Do Polski powrócił piętnaście lat później. Lata wojny spędził we Lwowie i w Warszawie. Po wojnie sprawował profesurę w Państwowej Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych w Gdańsku i w Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie. Wystawiał niechętnie. Brał udział wyłącznie w ekspozycjach grupowych. Za życia malarz nie miał w ogóle indywidualnych wystaw. Pierwsza taka wystawa odbyła się dopiero po jego śmierci w 1974 roku. Swoich obrazów konsekwentnie nie datował, wywołując nieustające do dziś dyskusje w środowisku historyków sztuki. Twierdził, że jest to zbędne. Według Andrzeja Kostołowskigo – znanego krytyka i teoryka sztuki, obrazy Nachta-Samborskiego nadają się „do odczucia lub wzrokowej medytacji niż do spłaszczonego wysławiania się”. Artysta mówił: Niejednokrotnie podziwiałem niektóre wywody teoretyczne artystów, czy publicystów. Wydaje mi się jednak, że pomiędzy obrazem i widzem jest za dużo druku.[Jerzy Stajuda, Artur Nacht-Samborski (I), „Miesięcznik Literacki” 1977, nr 9] Głównym motywem, pojawiającym się w sztuce Nachta-Samborskiego były martwe natury. Artysta kompozycjom, ograniczonym do zestawu gałęzi i liści, nadaje charakter uniwersalnych dzieł. Kostołowski uważa, że prefiguracją arcydzieł tego typu jest Czarny kwiat (1925) [fot.1]. Na kompozycję składa się duży kwiat ugrowo-żółtej chryzantemy zestawiony z mniej wyraźnymi kwiatkami. „Przy kwiecie miga coś jakby bajecznie kolorowy motyl admirał. Czerń liści wydobywa się tym mocniej im bardziej eksponują one swe wygięte kształty i jaśniej zaznaczone nerwy główne. Flora kłębi się.” Obraz ten zawiera już to, co stanie w następnych płótnach „tematem”, tzn. kompleksem relacji niemalże międzyludzkich, bogatszych niż w portretach i scenach figuralnych. Biologicznie ludzki charakter układu z wielką rolą rozświetlających impastów-żyłek na liściach wyraźnie widoczny jest w kolejnej kompozycji: Dzbanek z kwiatami (1925) [fot.2]. Ciemny obraz przedstawiający dzbanek z różą oraz bukiet z masywnymi ciemno-zielonymi liśćmi i żółto-czerwonymi kwiatami u góry. Wygięcia w różne strony budują pionową strukturę ciemności i jasności. Od lat 50-tych artysta trzymając się powtarzalnych wariantów w ujęciach roślin poszukuje drogi, która doprowadziłaby go do osiągnięcia „obrazu absolutnego”. Dzieła z tego okresu są harmonijne. Formowane zdecydowanymi, ale zarazem swobodnymi duktami pędzla. Prezentują bogactwo zróżnicowanych faktur stosowanych z arytmetyczną precyzją. Artysta mawiał, iż kolor nie jest rzadkim darem. […]Ale walor…tu czasem trzeba trochę matematyki [A.Grun, Nacht – Samborski, „Dziennik Łódzki”, 23 lutego 1989, nr 272]. Z tego okresu pochodzą m.in. Liście fikusa w pasiastym wazonie (1954-55) [fot.3]; Niebieski wazon z blikiem (1955-56) [fot.4]; Liście fikusa na jasno-czerwonym tle (1958) [fot.5]. W latach 60-tych artysta maluje martwe natury z dużymi zestawami roślin, komponując je z geometryczną dokładnością. Zdaniem, przywoływanego już Kostołowskiego „rodzajem apogeum w tej grupie jest obraz Liście (1965) [fot.6] sugerujący swą strukturą otwartość a jednocześnie tajemniczość skrytą za wcale dekoracyjnym układem”. W bukietach lat 70-tych artysta kumuluje „doświadczenia” z lat wcześniejszych. Osiąga swego rodzaju dojrzałość. Wśród martwych natur z tego okresu należy wymienić Zielone liście w zielonej donicy (1973-74) [fot.7] i Donica z gałązkami i liśćmi na zielonym tle (1974) [fot.8]. Powyższy przegląd bukietów, fikusów i innych „nie-martwych” natur pokazuje Artura Nachta-Samborskiego jako artystę nieustannie poszukującego drogi wiodącej ku stworzeniu „obrazu absolutnego”. Wystawa w Galerii Sztuki Wozownia pozwala na prześledzenie tej niekończącej się podróży… |












